BUBBLEGUM CRISIS

Malko miał wrażenie, że jego członek zamienił się w kamienny słup i konał z żądzy zanurzenia go w kobiecie.*





Balonówa via Hardcore

Dear PINK’s

Hej tam, straże! Brać tego człowieka i natychmiast uciąć mu członek. **

PINK NOT DEAD!

check also:

Dick Panorama on my Tumblr

HARD PINK 2008

♫ Letni, Chamski Podryw – Antykoncepcja ♫

*

Gérard de Villiers
Tajemnica pałacowej zbrodni [SAS #7]
tłum. Ewa Niewczas-Pfeifer
Wydawanictwo Książkowe Twój Styl
Warszawa 2003

**
Anonymous
Szesnastoletnia Wenus
Przełożył Marek Radziszewski
Kolekcja Afrodyty
Phantom Press International
Gdańsk 1992. Wydanie I

PINK CINDERELLA

…and more, much more than this, I did it my way!





Plastic Pink High Heels by Vivienne Westwood, 2014

Dear PINK’s

Madame Strikes Again – Listen to the Wonder Woman:

♛ Fashion is very important. It is life-enhancing and, like everything that gives pleasure, it is worth doing well. ♛ My son has followed fashion since he was a punk. He and I agree that fashion is about sex. ♛ It is not possible for a man to be elegant without a touch of femininity. ♛ The only possible effect one can have on the world is through unpopular ideas. ♛ I disagree with everything I used to say. ♛

PINK NOT DEAD!

check also:

PINK BLOW

LO RES PINK

PINK NIKE

PINK HEELS

Bonus:

Kate Moss at Vivienne Westwood F/W show 1994

PS: Every time I have to look up a word in the dictionary, I’m delighted.

PINK MELODY

Oh! Ma Melody ❤ Ma Melody Nelson ❤ Aimable petite conne ❤ Tu étais la condition ❤ Sine qua non ❤ De ma raison ❤





Histoire De Melody Nelson alternate record cover by Steven Millington, aka Lord Dunsby

Dear PINK’s

Cute one. Actually when I saw it I was almost sure it’s a work of Ronald Searle. Here’s the link to a full film by Jean-Christophe Averty [27’53”]

PINK NOT DEAD!

check also:

♫ Serge Gainsbourg & Jane Birkin – Je t’aime moi non plus

♫ Serge & Charlotte Gainsbourg – Lemon Incest

♫ France Gall & Serge Gainsbourg – Les Sucettes

♫ Serge Gainsbourg & Anna Karina – Ne dis rien

PINK GLOSSY HEAVEN

She smelled the way the Taj Mahal looks by moonlight.





Endless Gloss, photographer unknown – credits are most welcome

Dear PINK’s

❤ I could polish them for ages ❤

PINK NOT DEAD!

check also:

MURUMURU PINK

GLOSSY PINK LIPS

HIGH GLOSS PINK

Under her left breast and tight against the flame-colored shirt lay the silver handle of a knife I had seen before. The handle was in the shape of a naked woman. The eyes of Miss Dolores Gonzales were half open and on her lips there was the dim ghost of a provocative smile.
“The Hippocrates smile,” the ambulance intern said, and sighed. “On her it looks good.”

He glanced across at Dr. Lagardie who saw nothing and heard nothing, if you could judge by his face.

“I guess somebody lost a dream,” the intern said. He bent over and closed her eyes.

PINK VIXEN

Gwiazdeczki mroźne ma na futrze,
A rzęsy w lodowatym cukrze.





Maria X – Pink & Foxy, MG, Warsaw, Bielański Forest, January 2014

Dear PINK’s

✩ ✩ ✩ ✩ ✩ ♕ Her Majestic Cuteness! ♕ ✩ ✩ ✩ ✩ ✩

PINK NOT DEAD!



Maria X – Liquid Sugar, MG, Warsaw, Bielański Forest, January 2014



Maria X – Letal Hips, MG, Warsaw, Bielański Forest, January 2014



Maria X – Die Rattenfängerine von Warschau, MG, Warsaw, Bielański Forest, January 2014

check also:

MARIA X photoset

PRINZ TOXIC photoset

TOXIC DANDY photoset

VINTER photoset

FROZEN PINK

Watch out where the huskies go, and don’t you eat that yellow snow!





Frozen Rose via C’est la vie

Dear PINK’s

❄ W Warszawie Śnieg! ❄ Hura! ❄ wczoraj spacer po Porcelanowym Gaju ❄ Bielaniak Rozkoszny ❄ Szadź ❄ Biały Puch ❄ wkrótce skostnieje ❄ pojawią się żółte plamy:

Prosił, żeby mu pomóc. Czy też może wydał nam rozkaz ubrany w uprzejmą formę? W każdym razie mieliśmy się załatwić do klinowato wyrąbanego rowka i gorącym moczem roztopić, a przynajmniej zmiękczyć lód. Zanim Schilling lub ja mieliśmy czas powiedzieć: „Mowy nie ma!” albo „Myśmy już idąc w tę stronę”, moje kuzynki zapiszczały z usłużną gotowością:
– Oj, tak! Ale musicie się odwrócić i pan także, panie Mahlke!
Kiedy Mahlke wytłumaczył im, gdzie mają przykucnąć – mówił, że strumień musi trafiać zawsze w to samo miejsce, inaczej wszystko na nic – wdrapał się na wał i razem z nami odwrócił się w stronę brzegu. Podczas gdy za naszymi plecami rozlegał się pluszczący dwugłos przy akompaniamencie chichotów i szeptów, wpatrywaliśmy się w mrowie czarnych punkcików przed Brösen i w oblodzone molo. Siedemnaście topoli nadbrzeżnej promenady, siedemnastokrotnie pocukrzonych. Złota kula na szczycie pomnika poległych, który sterczał z lasku w Brösen wysokim obeliskiem, słała ku nam przynaglające świetlne sygnały. Wszędzie panowała niedziela.
Kiedy dziewczęta podciągnęły swoje narciarskie spodnie, a myśmy stanęli czubkami butów tuż przy rowku, krąg dymił jeszcze, zwłaszcza w dwóch miejscach, które Mahlke zapobiegliwie zaznaczył toporkiem. Bladożółty mocz wypełniał rowek i z cichym szelestem sączył się dalej. Brzegi rowka nabrały zielonozłotego koloru. Lód zawodził płaczliwie. Gorący odór utrzymywał się długo, bo nie było tu innego zapachu i nic go nie rozwiewało, stał się nawet silniejszy, gdy Mahlke zaczął rąbać toporkiem w ciepłej mazi i wydobył z rynny prawie tyle rozdrobnionego lodu, ile zmieści się w zwykłym wiadrze. Zwłaszcza na zaznaczonych miejscach udało mu się wydrążyć szyby, wedrzeć się w głąb.
Kiedy rozmiękczona masa lodu była już usunięta na bok i zaraz stwardniała na mrozie, zaznaczył dwa nowe miejsca. Teraz dziewczęta musiały się odwrócić, rozpięliśmy spodnie i pomogliśmy Mahlkemu, roztapiając dalsze centymetry pokrywy lodowej i drążąc dwa nowe otwory, które jednak wciąż jeszcze nie były dostatecznie głębokie. On sam nie oddał moczu. Nie zachęcaliśmy go też, baliśmy się nawet, że dziewczęta mogłyby go namawiać.
Kiedy skończyliśmy i zanim jeszcze dziewczęta zdążyły otworzyć usta, Mahlke odprawił nas. Stanąwszy znów na wale, obejrzeliśmy się: ściągał przez brodę i nos swój szal razem z agrafką nie obnażając przy tym szyi. Czerwono-białe, pręgowane wełniane piłeczki czy pomponiki wyjrzały między szalem a kołnierzem płaszcza na świat. Mahlke rąbał już znowu w rowku szepcącym o nas i o dziewczętach, pochylał plecy za ulotnymi, jakby pralnianymi oparami, w których grzebało się słońce. ❄

PINK NOT DEAD!

check also:

PINK ROSES

ROSE LIQUOR

Roses on my Tumblr

Günter Grass
Kot i mysz (Katz und Maus, 1961)
przełożylili Ilona i Egon Naganowscy
Czytelnik, Warszawa, 1963
Wydanie I

PINK MELTDOWN

Podniosła batystową chusteczkę do oczu. – Tak. To było straszne. Spalił się, biedaczysko, na węgiel. Myślałam, że tego nie przeżyję. Ale czas goi najboleśniejsze rany. C’est la vie. *





Meltdown Dunny by Chris Ryniak, Kidrobot

Dear PINK’s

Hell Yeah! The Sun is Shining!

PINK NOT DEAD!

check also:

PINK ECTOPLASM

PINK URBAN VINYL

SIAMESE PINK

& Of Course The Fabulous FREAK FAMILY

*
Zygmunt Zeydler Zborowski
“Gość z Londynu”
Czytelnik 1968

ART & BEAUTY

The only burning passion I’m sure I have, is the passion for sex.





Robert Crumb from Art & Beauty series.

Dear PINK’s

This time for a change a glimpse trough Robert Crumb’s thick pink glasses. To all those that don’t really know but already don’t like him I strongly recommend Terry Zwigoff’s documentary. If U still have problem after watching it U can always go fuck yourself 🙂

PINK NOT DEAD!



Robert Crumb from Art & Beauty series.



Robert Crumb from Art & Beauty series.



Robert Crumb from Art & Beauty series.



Robert Crumb from Art & Beauty series.



Robert Crumb from Art & Beauty series.



Robert Crumb from Art & Beauty series.

I have always had an abiding interest in that type of female anatomy.

check also:

The Confessions of Robert Crumb – BBC Documentary, 55′ (1987) [Play Video]

The R.Crumb Pool on Flickr

Crumb Compendium

Robert Crumb on My Tumblr

Oh, yes. I knew I was weird by the time I was four. I knew I wasn’t like other boys. I knew I was more fearful. I didn’t like the rough and tumble most boys were into. I knew I was a sissy.

bonus:

Varya Akulova – the strongest girl on earth!

PINK 2014

Счастье для всех, даром, и пусть никто не уйдёт обиженный!





Spiral Pink/Black Viz-A-Ball at www.bowlingball.com

Dear PINK’s

Szczęście dla wszystkich!

(…) A chłopak ciągle jeszcze schodził tanecznym krokiem, wybijając nieopisany rytm i biały kurz wybuchał pod jego stopami. Krzyczał coś na cały głos, bardzo dźwięcznie i bardzo radośnie, i bardzo uroczyście jak piosenkę albo jak zaklęcie – i wtedy Red pomyślał, że chyba po raz pierwszy, od czasu jak istnieje ta kopalnia, ktoś zbiegł na dół, jakby śpieszył na święto. I początkowo nie słuchał, co tam wykrzykuje ten gadający wytrych, a potem jakby ktoś w nim nacisnął włącznik i wtedy usłyszał:

– Szczęście dla wszystkich!… Za darmo!… Ile kto zapragnie!… Chodźcie tu wszyscy!… Starczy dla wszystkich!… nikt nie odejdzie pokrzywdzony! *

PINK NOT DEAD!

check also:

HARD TO BE A GOD

*

Arkadij i Borys Strucgaccy
Piknik na skraju drogi (Пикник на обочине, 1972)
Przełożyła Irena Lewandowska
Państwowe Wydawnictwo “Iskry”
Warszawa 1974
Wydanie I