MX PINK



Pink Chihuahua, photographer unknown. Gracias Chaval 🙂

Dear PINK’s

I am back in DF. Felling rather small this time in the Big Bad City. Anyway as I am spending this week with the best man I ever meet my heart is full of pink light. In spite of the fact that possible invasion from Mars keeps being an important subject in our conversations and games we are exploring Arabian fantasies parallelly. It all started from Sindbad anime but now we are also reading simplified version of 1001 nights before sleep and enjoying extreme beauty of Prince Ahmed. It is nice to dream about Persia again. It’s good to have dreams.

PINK NOT DEAD!

maurycy



film still from Lotte Reiniger‘s The Adventures of Prince Achmed Weimar Republic, 1926

Sindbad, Sindbad z Tobą się żyje weselej

Sindbad, Sindbad, i ty się do nas też śmiej
Popatrz wkoło witają cię przyjaciele

Z tobą, razem, w najdalszy wyruszą rejs

check also: PINK POODLE

PINK BUTTERFLY

Na głowie kwietny ma wianek

W ręku zielony badylek
A przed nią bieży baranek
A nad nią lata motylek.



Jenyne Butterfly Air Walk Play Video

Dear PINK’s

Although my heart definitely belongs to Felix Cane I must bow to Madame Butterfly – that is simply amazing! I wish we could all enter the 2012 with similar power, grace and lightness.

PINK NOT DEAD!

maurycy

check also:

VIRTUAL PINK POLE

Tina Morelli Pole Fitness

PINK VOLCANO

We Love Your Tush



Coway Electronic Bidets Ad by Innocean Worldwide via copyranter

Dear PINK’s

Tym razem pozwolę sobie oddać głos mistrzowi:

“Trzymał dłoń na jej wilgotnym kroczu, potem przesunął palce dalej, w kierunku odbytu, który u wszystkich kobiet kochał najbardziej z całego ich ciała. Jej był niezwykle wypukły, tak że przywoływał sugestywne wyobrażenie długiej rury trawiennej, która kończy się w tym miejscu i łagodnie wystaje. Obmacał ten twardy, zdrowy krążek, ten najpiękniejszy z pierścieni zwany w mowie lekarskiej „zwieracz” i nagle poczuł jej palce na własnym tyłku, w tym samym miejscu. Powtarzała wszystkie jego gesty z dokładnością lustra.” *

PINK NOT DEAD!

maurycy

* Milan KunderaNieznośna lekkość bytu“, 1984
przetłumaczyła Agnieszka Holland

Check Also:

PINK IN THE CRACK

BAKONGO PINK

The white man might have invented clothes but we have turned it into an art.



King Kester Emeneya



Le Sapeur Rose from “The Gentlemen of Bakongo – The Importance of Being Elegant” by Daniele Tamagni via SabotageTimes

Dear PINK’s

Self-confessed dandies, Le Sapeurs, have taken the genteel art of dressing to its illogical conclusion. This particular group of sapeurs enjoy a style whose roots lie in salons of Paris of the twenties but is accomplished in tones bright enough to make one’s eyes smart. Indeed, the aforementioned, Sapologists, knowingly juxtapose symbols of glut, more in common with a seventies black Chicago pimp, against their impoverished shanty towns with astounding aplomb – spending a lot more money on their clothing than on their homes.

Chris Sullivan

Pretty interesting article on the phenomena of Le Sap – do not miss it. I believe I could fit in Brazzaville 🙂 Vielen Dank Herr Samstag 🙂

PINK NOT DEAD!

maurycy

check also:
Agent Toxic

PINK CHAMPAGNE

Każdy prawdziwy gentleman wie, że do wypełnienia wanny potrzeba przynajmniej dziewięćdziesiąt butelek szampana.*



Moët & Chandon’s Valentine’s Day Gift Set [Thanx Shu]

Powoli weszła do wanny. Położyła się na plecach w złocistym płynie. Ten widok mógł oszołomić każdego mężczyznę. Delikatne, różowe sutki wystawały nieco nad powierzchnię, a smukłe ciało było wyraźnie widoczne poprzez wino.*

Dear PINK’s

Nie tak dawno postanowiłem dokonać pewnych prostych kalkulacji a że okazja sprzyja pozwalam je sobie przytoczyć: zakładając, że przeciętna wanna ma 180 litrów byłbym skłonny twierdzić, że do jej wypełnienia potrzeba minimum 150 butelek (150 x 0,75l = 112.5 litrów) co w wersji ekonomicznej (Igristoje – 9.90 zł butelka ) = 1485.00 zł zaś w wersji de Luxe (Moët & Chandon Dom Perignon, Vintage 1995 – 1.655.00 zł butelka) = 248.250.00 zł co należy uwzględnić w kosztorysie o którym nie należy jednakowoż nigdy damie wspominać. Jeżeli chcielibyśmy podbić nieco poprzeczkę i pójść tropem Jamesa Bonda: Dom Perignon, White Champagne, 1952 [“The Spy Who Loved Me”] (najsłynniejszy 1953 rocznik [“Dr.No”] wydaje się być aktualnie niedostępny) to 150 x 3,311 zł butelka = 496.650.00 zł – zakładając oczywiście, że w planach mamy stadartową wannę jednoosobową :}

PINK NOT DEAD!

maurycy

Usiadła i, podtrzymując piersi, czekała na dalsze kaskady szampana. Marcel otworzył dwie następne butelki i szybko opróżnił je kierując płyn na różowe sutki. Wyraz twarzy Marie zmienił się. Cholon dostrzegł cień pychy na jej twarzy.*

check also:

Diamonds, Fur Coat, Champagne

PIESZCZOTA PIAN a Set on my Flickr

(To see the whole set of 24 images you need to be registered flicker user and have The Safe Search filter in your Flickr account turned off – it’s pathetic but as we all know US fears tits more than guns.)

Cholon zdjął wielki różowy ręcznik. Marie otworzyła oczy i patrzyła na niego z czułością.*

* Anne-Marie Villefranche
“Różowe Figle”
przełożył Jerzy Tatara
Phantom Press International Gdańsk 1992
Wydanie I
ISBN 83-7075-025-7
Printed and bound in Great Britain
Copyright Jane Purcell 1984