PINK PRISON

Dear PINK’s

That will be probably my oldest pink action. When my neighbors from Broniewskiego Street decided to live behind bars (1990) I painted them (with the community approval) in warm pink – in fact using the same Talens colors I was painting my oils with. The door remains pink until now 🙂 As for real Pink Prison Story check historical essay by Alexander G. Schauss: The Physiological Effect of Color on the Suppression of Human Aggression: Research on Baker-Miller Pink

PINK NOT DEAD!

Maurycy

PINK BLIZZARD

image removed on authors request

Dear PINK’s

I am back in Mexico – three days only in the Monster City then a week in Paradise and again back to Battlefield Warsaw – it seams that my next show is at Zachęta National Gallery December 6th – I am excited and slightly terrified – the cube is gargantuan 🙂 Lust Looking Terror closes Thursday so the last chance to see it is exactly now. As I am a bit obsessed with snakes lately and doing massive research of the photo material over the web so some more pink herpes for pink hungry eyes: just hatched Baby Cornsnakes. Cute – aren’t they?

From the other hand it reminded me that some time ago I was searching You Tube under the world “Pinky” and rather than clips with cute little fingers starring I was constantly finding videos depicting snakes devouring baby mice. Pretty nasty stuff – sort of “Legal Snuff” that I find revolting to watch but that stands for perfect example of the product of this bloody repulsion-desire dualism that most human share. The desire to rape our eyes – that means far more than pornography.

Jerzy Szyłak obublikował właśnie książkę pod podobnym tyułem ( Zgwałcone Oczy ) analizującą fenomen przemocy seksualnej w komiksie – nie czytałem jej jeszcze ale ciekaw jestem niezmiernie jak daleko autor posuwa się w penetracji i interpretacji zjawiska. Z drugiej strony w okrutnym eposie Littela, którym torturowałem się przez cały lot do Meksyku natrafiłem na cytat z “Państwa” Platona, który dobrze oddaje naturę rzeczy: Leontios, syn Aglajona, szedł z Pireusu na górę pod zewnętrzną stroną muru północnego i zobaczył trupy leżące koło domu kata. Więc równocześnie i zobaczyć je chciał, i brzydził się, i odwracał, i tak długo walczył ze sobą i zasłaniał się, aż jego żądza przemogła i wytrzeszczywszy oczy, przybiegł do tych trupów i powiada: “No, macie teraz, wy moje oczy przeklęte, napaście się tym pięknym widokiem”. (*)

PINK NOT DEAD!

maurycy

Eastern Worm Snake by Patrick Coin

(*) – Jonathan Littel “Łaskawe” (Les Bienveillantes, 2006) Wydawnictwo Literackie, Kraków, 2008, przełożyła Magdalena Kamińska-Maurugeon
str. 108 cytat z “Państwa” Platona w przekładzie W. Witwickiego, Kęty 2006

PINK SNAKES NEST




1st snake mural at My Flicker

Dear PINK’s

The exhibition opens today, the murals are ready 🙂 Their life is to be short – just one week and they are left for the darkness and mould only. Welcome to Looking Lust Terror (Zlota 1, until November 11th)

Satanico Tropical

So many altars I erected already for The Wonderful Pink Oyster that it seams right time to focus on the other side of the coin. Finally it is the scepter that rules us as some king said. Basic, unavoidable dualism: desire – repulsion, temptation-fear: I would like but I am afraid – we know it all. Ferocious Form. Rampancy. Beast. Why are we more afraid of the penis than gun? Why it is easier for us to confront with cruelty than pleasure? Romance with Satanism why not? – It is part of our culture. Lucifer: Luciferian – The Light Bearer and Satanic – The Dark One. Devil. Demonization of The Sex. Sex Demon. Costerian King Spring and Spirits of The Seed in its cortège. Fertility and Rape. Procreation and Resurrection. Spermatozoids like tiny snakes. Let it whirl – it’s Life! These time something for those who long for poisoned arrow. Venomous Candies for Girls and Boys.

As much the subject of Agnieszka Zechowska exhibition as the chosen space ideal for this piece. Moldy Palace, lustfulness of the stuccos – here my snakes will slither around faster than at museum or shrine. They will live, they will putrefy. Pleasure from the very work itself – playing Michelangelo at the scale I can sustain. Here big thanks to the curator for provoking / making possible such situation and for my paint team for watchful and efficient work.

more images of the xpo and process at my flicker page in Satanico Tropical photo set.

PINK NOT DEAD!

maurycy




2nd snake mural at My Flicker

SATANICO TROPICAL




Snake 01_003 at My Flicker

Dear PINK’s

Seed of Sin – come and see it alive at Pożądanie – Patrzenie – Przerażenie / Lust – Looking – Terror exhibition – Warsaw, ul. Złota 1 – Thursday November 4th, 6 PM

Satanico Tropical

Tyle już ołtarzy wystawiłem Cudownej Różowej Ostrydze, że czas chyba najwyższy zająć się drugą stroną medalu. W końcu to “Berło Nami rządzi a nie My Berłem” jak powiedział pewien król. Podstawowy, nieuchronny dualizm: pożądanie – odraza, pokusa – strach: chciał(a)bym ale się boję – wszyscy to znamy. Agresywność kształtu. Niekiełznanie. Bestia. Dlaczego boimy się bardziej chuja niż karabinu? Dlaczego łatwiej nam konfrontować się z okrucieństwem niż z rozkoszą? Romansik z Satanizmem – czemu by nie – jest integralną cześcią naszej kultury. Lucyfer świetlisty lucyferiański i mroczny szatański. Diabeł. Demonizacja Seksu. Demon Seksu. Costerowski Król Wiosna i duchy nasienia w jego orszaku. Płodność i gwałt. Prokreacja i odrodzenie. Plemniki jak małe wężę. Niech się kłębi – to Życie. Tym razem coś dla tych co pożądają jadowitej strzały. Zatrute cukierki dla dziewczyn i chłopaków.

Tak temat wystawy przygotowanej przez Agnieszkę Żechowską jak i wybór miejsca idealny dla tej pracy. Spleśniały pałac, lubieżność stiuków – moje węże rozpełzną się tu szybciej niż po muzeum czy świątyni. Pożyją, zgniją. Przyjemność z samej pracy – z zabawy w Michała Anioła na taką skalę na jaką mogę sobie pozwolić. Tu duże podziękowania tak dla kuratorki za sprowokowanie / umożliwienie całej sytuacji jak i dla mojego zespołu malarskiego za czujną i efektywną pracę.

PINK NOT DEAD!

maurycy




Snake 01_001 at My Flicker




Snake 02_001 at My Flicker




Snake 02_002 at My Flicker




Snake 03_002 at My Flicker




Snake 03_001 at My Flicker

PND! at Pink Palace




Anal Shield – MG; plexiglas object; 2005

Dear PINK’s

Soon I be lifting again the dark curtain to show some pink (November 4th, Złota 1, Warsaw) and as over two years passed since original PND! Shows I decided to update the PND! Archive – today first part: some of images from the first exhibition at Garash Gallery in Mexico City (part 1 now on my Flicker – 20 photos) – old stuff, more documtentation that anything else but still plenty of pink for anybody who digs it 🙂

PINK NOT DEAD!

maurycy



Antonimos Unificados – MG; pair of 3D neon logos; 2005



Gelaticcion – Ilian Gonzalez; objects, action, video; 2006

PHILOSOPHICAL PINK

Marguerite Yourcenar as a child

Dear PINK’s

Tym razem trzy głosy o rozkoszy. Marquerite Yourcenar.

PINK NOT DEAD!

maurycy

Czy cenisz piękność bracie Henryku?

– Tak – odpowiedział Flamand. – Niewieścią. Anakreon jest dobrym poetą, a Sokrates bardzo wielkim człowiekiem, ale ja wcale nie pojmuję jak można wyrzekać się tych delikatnych różowych krągłości, tych obfitych kształtów tak wdzięcznie różnych niż nasze, w które przenikamy niby zwycięzcy do radosnego ukwieconego miasta, na ich cześć przystrojonego flagami. A jeżeli nawet ta radość jest kłamliwa, a flagi służą do zmylenia nas, cóż to szkodzi? Owych pomad, fryzur, pachnideł, których stosowanie przynosi ujmę mężczyźnie, używam za pośrednictwem kobiet, Po cóż miałbym szukać tajemnych uliczek, skoro mam przed sobą słoneczną drogę, którą mogę obrać bez uszczerbku dla honoru? Nie lubię tych policzków, które tak szybko tracą gładkość i bardziej się nadają dla cyrulika niż kochanka!
– Ja – rzekł Zenon – nade wszystko cenię tę przyjemność nieco sekretniejszą od innych, to ciało podobne do mojego i odbijające moją rozkosz, tę powabną nieobecność wszystkiego, co mieszają do rozkoszy minki kurtyzan i żargon petrarkistów, haftowane koszule signory Livii i giezła pani Laury, cenię tę miłosną zażyłość, która nie szuka obłudnego uzasadnienia w konieczności przedłużenia gatunku ludzkiego, bo rodzi się z żądzy i wraz z nią przemija, a jeżeli łączy się z tym jakaś miłość, to wcale nie dlatego, że wzbudziły ją wprzód we mnie modne piosenki…

(…)

– Czy wiesz, że Zygmut Flugger, mój krewniak z Kolonii, został, jak mówią, śmiertelnie ranny w bitwie w kraju Inków? Człowiek ten podobno miał sto niewolnic, sto miedzianych ciał inkrustowanych koralem, o namaszczonych oliwą włosach, pachnących korzeniami. Gdy zrozumiał, że nadchodzi śmierć, Zygmunt kazał obciąć włosy stu swoim brankom i rozsypać je na pościeli; położył się i wyzionął ducha na tym runie przesyconym wonią cynamonu, potu i kobiety.

Marquerite Yourcenar
Kamień Filozoficzny, 1968
Przekład Eligia Bąkowska, Pierwsze wydanie polskie, PIW, 1970

THE PINK END



The Pink End / The End of Pink by Legal Pink

Dear PINK’s

Today screenshot from end credits of one from the Legal Pink porn movies. Legal Pink is a Teen Euro Porn label – equally brutal and efficient like thousands of other cases forming Porn Ocean. If it is worth to be mention here it is more than anything because of the pink frame that holds it: aesthetical proposal of the edition, starting from the cover and ending with video-curtains is essentially and consequently pink. Pink is fully exploited and efficient here – they are glowing pink on the sexshop’s shelves.

PINK NOT DEAD!

maurycy

NKWD PINK

Stalin był mężczyzną z XIX stulecia: kokieteryjnym i pełnym podziwu dla dobrze ubranych kobiet ze swego otoczenia, rygorystycznie pruderyjnym wobec własnej córki, zgorszonym feminizmem i wolną miłością początku lat dwudziestych, ale odgrywającym twardego brutala wśród najbliższych przyjaciół płci męskiej. Jego pruderia była na wskroś “wiktoriańska”: widok gołych kolan Swietłany, a nawet jej śmiałe spojrzenie na fotografiach wywoływały absurdalne awantury. Stalinowi nie spodobał się “pierwszy pocałunek” w filmie Aleksandrowa Wołga, Wołga gdyż uznał go za zbyt namiętny, co miało taki skutek, że nie tylko wycięto scenę pocałunku, lecz nadgorliwi urzędnicy zakazali też “wszelkiego całowania” we wszystkich radzieckich filmach.

Simon Sebag MontefioreStalin Dwór czerwonego cara, str. 235 – 236, Jeżowik przy pracy i zabawie

Dear PINK’s

Wystawa, którą zapowiadałem w poprzednim poście przeniesiona na 4 listopada – jadowite penisy rozpełzły się już po zgniłych ścianch mrocznego zamczyska – na razie jedynie w postaci szkiców ale od jutra mam nadzieję zaczną nabierać koloru. Ponieważ mam wreszcie internet w mojej żoliborskiej pustelni a nie mam dziś wieczór ochoty ani na gruziński koniak ani na nargile pozwalam sobie wrzucić na blog kilka cytatów z Dworu Czerwonego Cara gwoli uzupełnienia poprzedniego postu i małej próbki “różowego” terroru. Muszę przyznać iż zaniepokoił mnie nieco fakt, że zarówno Jagoda jak Beria dzielili moje pasje kolekcjonerskie…

PINK NOT DEAD!

maurycy

Awel Jenukidze

(…) Ten jowilany sybaryta popisywał się swoimi podbojami seksualnymi wśród coraz młodszych dziewcząt, w tym nastoletnich baletnic. Dziewczęta nieustannie przychodziły do jego gabinetu, który stał się czymś w rodzaju bolszewickiej agencji towarzyskiej.

W otoczeniu Stalina było już głośno o jego wybrykach. Rozpustny i zmysłowy Jenukidze pozostawiał swąd wszędzie, gdzie się pojawiał, stręcząc kobiety, rozbijając rodziny, uwodząc dziewczęta – napisała Maria Swanidze – Mając do swej dyspozycji znaczne środki […] używał ich do własnych brudnych celów, kupując dziewczęta i kobiety. Co więcej Jenukidze był seksualnie anormalny, wybierał coraz młodsze dziewczęta, aż w koncu zaczęły go pociągać dziewięcio- i jedenastolatki. Ich matkom płacono za milczenie.*

str. 167-168, Wzlot karła, upadek Casanovy

Gienrich Jagoda

Kolekcja pornografii, jaką zgromadził, obejmowała 3904 fotografie i 11 amatorskich filmów. Jego karierę kobieciarza ilustrował bogaty asortyment damskiej garderoby, którą przechowywał w swoim mieszkaniu, zupełnie jakby prowadził sklep z konfekcją, a nie kierował slużbą bezpieczeństwa. Znaleziono u niego 9 płaszczy damskich, 4 futra z wiewiórek, 3 płaszcze z foczej skóry i kilka z astrachańskiej wełny, 31 par damskich butow, 91 damskich beretów, 22 damskie kapelusze, 130 par zagranicznych jedwabnych pończoch, 10 damskich pasków, 13 torebek, 11 garsonek, 57 bluzek, 69 koszul nocnych, 31 żakietow, kolejne 70 par jedwabnych pończoch, 4 jedwabne szale – a także kolekcję 165 obscenicznych fajek i cygarniczek oraz jeden gumowy penis.

str. 213, Rzeź generałów, upadek Jagody i śmierć matki

Nikołaj Jeżow

Jeżow szukał pocieszenia w pijackich i biseksualnych orgiach w swoim kremlowskim mieszkaniu. Zaprosiwszy dwóch kompanów od kieliszka, pogrążył się “w najbardziej wynaturzonej rozpuście”. Bratankowie sprowadzali mu dziewczęta ale wrócił też do homoseksualizmu. Kiedy jeden z kolegów, niejaki Konstatinow, przyprowadził na przyjęcie żonę, Jeżow zatańczył z nią foxtrota i zaciągnął ją do łóżka. Następnego wieczoru kiedy zjawił się wyrozumiały Konstantinow, pili i tańczyli przy muzyce z gramofonu, dopóki gość nie zasnął. Ale nie spał długo: “Poczułem coś w ustach. Kiedy otworzyłem oczy, zobaczyłem, że Jeżow wsunął mi członek do ust”. W taki sposób, pijany z rozpiętym rozporkiem, Jeżow oczekiwał swojego losu.

str. 277, Tragedia i zepsucie Jeżowów

Ławrentij Beria

W swoim gabinecie trzymał narzędzia do torturowania ludzi, a także damską bieliznę, erotyczne zabawki i pornografię co stało się już zwyczajem szefów resortu bezpieczenstwa. Znaleziono tam również 11 par jedwabnych pończoch, 11 pluszowych misiów, 7 jedwabnych koszul nocnych, kobiece stroje sportowe, bluzki, jedwabne szale, niezliczone obsceniczne listy i “ogromną liczbę obscenicznych przedmiotów”.

Pomimo nawału pracy Beria znajdował czas na bujne życie seksualne, w którym miłość, gwałt i perwersja łączyły się w niemal równych proporcjach. Wojna pozwoliła mu wieść życie jeszcze bardziej rozwiązłe niż jego poprzednicy. Szefowie bezpieczenstwa zawsze cieszyli się największą swobodą seksualną: tylko Smiersz obserwował Berię; poza tym mógł robić co chciał. Uważano kiedyś, że opowieści o występkach i gwałtach Berii były przesadzone, ale zachowane w archiwach dokumenty, jak również zeznania świadfków i ofiar świadczą, iż wykorzystwał swoją władzę, by nurzać się w wyuzdanej rozpuście. W wielu przypadkach nie da się przeprowadzić rozróżnienia pomiędzy kobietami, które uwiódł, gdy przyszły do niego błagać o łaskę dla swoich ukochanych a tymi, które po prostu uprowadził i zgwałcił. Mimo to matki często stręczyły mu swoje córki w zamian za limuzyny i przywileje.

str. 507, Beria: potentat, mąż, ojciec, kochanek, morderca, gwałciciel

Beria miał jeszcze jeden powód do radości: poznał piękną kobietę nazwiskiem Drozdowa, której mąż pracował na Kremlu. Mógł mieć z nią romans, zanim przedstawiła go swojej córce Lilii, zaledwie czternastoletniej ale już “niebieskookiej, długonogiej rosyjskiej piękności z długimi jasnymi warkoczami”, jak opisała ją Marfa Pieszkowa. Beria był zauroczony: spotkał swoją “ostatnią wielką miłość”. Matka chciała odciąć wszystkie kupony:
– Nie pozwalaj mu na to, dopóki nie dostaniesz mieszkania, samochodu, daczy – powiedziała Lilii jeśli wierzyć Pieszkowej. Beria urządził ją w wielkim stylu. Nina Beria tolerowała ten romans.

str. 604, Morderstwo i małżeństwo: “sprawa leningradzka”

(…) Lilia urodziłą mu córkę, którą na cześć jego matki nazwali Marfą. Lilia miałą już siedemnaście lat i od kilku lat byłą kochanką Berii.

str. 623, Pigmej i spisek lekarzy: bić, bić i jeszcze raz bić!

Lilia Drozdowa, “ostatnia miłość” Berii nigdy go nie zdradziła. Mieszka w Moskwie i w wieku sześćdziesięciu kilku lat wciąż pozostaje piękna.

str. 662, Posłowie

wszystkie cytaty według przekładu Macieja Antosiewicza

Stalin Dwór czerwonego cara
Simon Sebag Montefiore
2003

wydanie polskie: 2004/2008 wydawnictwo Magnum

* Sam terror, oprócz wielu jego znacznie ważniejszych aspektów, był triumfem świętoszkowatej bolszewickiej moralności nad seksualną swobodą lat dwudziestych. W zniszczeniu Jenukidzego, Tuchaczewskiego i Radzutaka niepoślednią rolę odegrało to, co Mołotow określił jako “słaby punkt […] kobiety!” garderoby aktorek, wspaniałość dyplomatycznych balów i blask zagranicznej dekadencji wystarczały czasem by przekonać samotnego Stalina i kołtuńskiego Mołotowa, przepełnionych purytanską zawiścią, że za tym wszystkim kryje się zdrada i dwulicowość. Ale rozwiązlość nigdy nie stanowiłą prawdziwego powodu, dla ktorego niszczyli swoje ofiary. Ten był zawsze polityczny. Oskarżenia o dewiacje seksualne slużyły do tego, by skompromitować aresztowanych w oczach dawnych kolegów. Jenukidze i Radzutak mieli rzekomo, jak ujął to Kaganowicz, uwodzić “małe dziewczynki” . Ponieważ jednak trudno przypuścić, by Komitet Centralny stał się siedliskiem pedofilów, tak jak nie był z pewnością siatką szpiegów i terrorystów, wydaje się bardziej prawdopodobne, że ci partyjni hedoniści po prostu “opiekowali się” baletnicami tak jak dawni i dzisiejsi milionerzy.

str. 235, Jeżowik przy pracy i zabawie

check also: PRISON PINK

PINK OCTOBER…



Pink October
in PND! Set at My flicker

Dear PINK’s

So we have October again – let it be Pink – the Lenin from above seams to be specially done for the occasion and as I am reading extended Stalin biographies* right now It was difficult to avoid the basic pink conversion posted below. I was trying to distillate some pink bits from Stalin Story but its really hard – he sleep under pink duvet on one of his exiles, he seduced thirteen years old girl in Siberia and had a child with her, he used to play forbidden games with his second wife – he was taking her to quiet street in Petersburg and offered her fruits when eating outside was considered improper behavior… and finally we have the whole enthusiasm of building New Better World of course – just this millions of executed people, famine in Ukraine, NKVD torturers, Gulags and so cast some sort of uncomfortable dirty shadow here….

PINK NOT DEAD!

maurycy




“Stalin Receiving May 1st defiliade at Pink Square”

For those interested into digging deeper in the background of Bolshevik Revolution I can recommend following books:

Intelligenza di Lenin, (1936) by Curzio Malaparte

*Young Stalin and Stalin: The Court of the Red Tsar both by Simon Sebag Montefiore

(wszystkie tytuły dostępne w polskim tłumaczeniu – Malaparte jedynie antykwarycznie)

PS: I am flying to Warsaw today so my blog activities will be mostly suspended during next month or so. October the 9th at 6 PM opening of Pożądanie – Patrzenie – Przerażenie / Lust – Looking – Terror exhibition, Warsaw, ul. Złota 1 – I hope I will manage to have my Tropical Satanic Lust details ready by then… – Welcome 🙂

UOMO ROSSO




Uomo Rosato
on My Flicker

Dear PINK’s

Again life proved that talking about color one can rely on the gypsies. I bought two pair of fluorescent drawers at Świebodzki Market in Breslau. I was pretty amazed to find them there and knowing how homophobic, aesthetically underdeveloped and shy in the matter of colors are my fellow countryman I am asking myself who the heck apart of me bought them?

Perverting critics and curators into pink remains one of my favorite pastimes: here my dear friend and well renowned art critic Mr. W sporting pink on the lakeside 😀

PINK NOT DEAD!

maurycy